Aleksandra Domańska otworzyła się w temacie macierzyństwa. Przyznała się do błędu i przeprosiła inne matki. „Gdybym wiedziała to, co wiem teraz…”

Aleksandra Domańska

Aleksandra Domańska

Aleksandra Domańska opublikowała szczery wpis na temat macierzyństwa. Zdradziła, jaki miała stosunek do dzieci przed porodem. Jej wyznanie może niektórych zdziwić.

Aleksandra Domańska ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie. Debiutowała na deskach teatru, a wkrótce później pojawiła się na dużym ekranie. Miała okazję zagrać w takich produkcjach jak: Volta, Podatek od miłości, a także (Nie)znajomi. Widzowie bardzo szybko obdarzyli ją sporą dozą sympatii. W efekcie propozycje posypały się jak z rękawa. TVN złożył jej ofertę nie do odrzucenia. Wystąpiła w reality-show Ameryka Express, które udało jej się wygrać.

32-latka stroni od zdradzania szczegółów z życia prywatnego. Zabiera natomiast głos w ważnych sprawach. Regularnie pokazuje się bez grama makijażu czy retuszu. Z tego właśnie powodu padła ofiarą hejtu. Wielu internautów twierdziło, że nie przystoi odsłaniać ciała, jeśli nie jest ono idealne. Aktorka na przekór wymyśliła akcję #CiałoBoginiZaNicSięNieWini, którą poparła ruch ciałopozytywności. To nakręciło hejterów jeszcze bardziej. Aleksandra Domańska w pewnym momencie nie wytrzymała i postanowiła usunąć swoje konto na Instagramie. Po jakimś czasie założyła nowy profil.

Gwiazda co jakiś czas dzieli się z wielbicielami przemyśleniami na osobiste tematy. Kiedy rozstała się ze swoim mężczyzną, napisała o tym na Instagramie. Nikt jednak nie wiedział, że wkrótce później związała się z kimś innym, i że zaszła w ciążę. Domańska zaraz po porodzie opublikowała wzruszający wpis, w którym zdradziła, że jej rodzina się powiększyła.

Aleksandra Domańska o macierzyństwie

Aktorka lubi kontakt z odbiorcami, ale na swoich zasadach. Właśnie zdecydowała się ponownie otworzyć przed swoimi fanami. Opublikowała nagranie, na którym boso przemierza zaśnieżoną drogę. Na rękach trzyma swoje maleństwo. W opisie wyznała, że zanim została mamą, denerwował ją dziecięcy płacz.

Spotkanie Oli przed erą A. Z Olą ery A. jest bardzo intensywną lekcją. Głupio mi, że irytowały mnie kiedyś płaczące dzieci w samolocie, restauracji czy innym miejscu. Gdybym wiedziała to, co wiem teraz, podeszłabym do matki i zapytała, czy mogę jej jakoś pomóc. Może wyciągnąć coś z plecaka, może potrzymać na chwilę bejbika, może odprowadzić ją dokądś, pchając wózek. Nie wiem, czy to potwierdzone naukowo, ale mam wrażenie, że płacz dziecka dociera do jakiegoś takiego najbardziej pierwotnego obszaru mózgu, któremu zawdzięczamy przetrwanie i dlatego jest to tak triggerujące.

W dalszej części pochwaliła ludzi, którzy tłumaczą płacz dziecka tym, że jest to ich forma komunikacji. Przy okazji przeprosiła matki, które kiedyś przeklinała w głowie:

Super, że są ludzie, którzy od czasu do czasu przypominają mi, że „niemowlaki płaczą, po prostu, i to jest ich jedyny sposób komunikacji”. Och przepraszam Was wszystkie mamy, którym wysłałam na przestrzeni swojego życia oceniające spojrzenie – ale byłam głupiutka. Niechaj ta opowiastka zachęci nas wszystkich do wzajemnej pomocy! Potrzeba całej wioski, by wychować dziecko. Tutaj, na wyspie, tak właśnie jest. Trudniej o to w miejskiej dżungli.

Pod postem pojawiła się masa komentarzy kobiet, które utożsamiają się z tym, co napisała Domańska. Uważają, że bardzo dobrze mówić o tym głośno.

Zgadzacie się?


Aleksandra Domańska

Aleksandra Domańska

Aleksandra Domańska urodziła

Aleksandra Domańska urodziła

Aleksandra Domańska

Aleksandra Domańska

Komentarze

  • Gość ace pisze:

    Bardzo dobra aktorka świetna dziewczyna bardzo ją lubię

    • Gość pisze:

      To chyba nie zaśnieżona droga tylko piasek na plaży w Zanzibarze gdize obecnie chyba przbywa z dzieckiem 🤷🏼‍♀️

  • Gościuwa pisze:

    Jest Pani boska, zna Pani swoją wartość i to jest NAJWAŻNIEJSZE. Tak normalna kobieta a nie chudy wieszak na ubrania. Tak od wieków wyglądały kobiety i takimi zostały stworzone w wyniku ewolucji. Te chude kije są tak naprawdę nieszczęśliwe. Ja, lat 60 faceci myślą, że mam 45-48 lat i biust 85 miseczka J. I co? Żyje w zgodzie ze sobą, jestem szczęśliwą spełniona kobietą. Gimnastykuje się, jestem aktywna. Faceci szaleją, chcą się spotykać. Nie w ilości lecz w jakości siła. Siła nasza jest w nas samych, to jest w głowie, a nie na Insta. Szacun. Tak trzymaj.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×